Wiecie co jest najgorsze? Takie dni, kiedy w głowie pełzają myśli, że to i tak był ostatni dzień miesiąca i to co musiałam i mogłam to zrobiłam, a na dodatek od jutra (czyli już dzisiaj) zaczynam wyzwanie Luty bez słodyczy, więc na ten ostatni raz mogę sobie pozwolić. I kurwa wpieprzałam. A już dodatkowo moją głupotę potęguje to, że jak coś złego zjadłam to miałam wyrzuty sumienia, bo przecież następnego dnia ważenie i to tam będzie widać i spierdolę tym wszystko czego dokonałam, ale to powoduje, że ze smutku jem dalej. Całe szczęście, że ten dzień się już skończył, bo mam nowe siły dzisiaj. Chociaż może mi się tak tylko wydaje. Obym wytrwała kolejny miesiąc przy takim trybie. Bo w sumie nie było źle. Kilka razy zjadłam ponad 1000 kcal, a tak kompletnie zawaliłam tylko 2 razy. Jak na mnie to i tak niezły wynik. :)
I zauważyłam jedną niezbyt fajną rzecz. Jak zjem większe śniadanie rano, to potem jest tylko gorzej bo mam większą ochotę na wszystko. A jak zjem małe śniadanie, to potem nie mam sił na nic przez cały dzień. A na takie średnie śniadania to już mi brakuje pomysłów. Może macie jakieś ulubione śniadania ok. 200 kcal za porcję?
Waga: 85,1 <3
Bałam się, że nawet 86 nie będzie, a tu taka niespodzianka :D
W ciągu całego stycznia zrzuciłam 6,3 kg. Dużo! Prawdopodobnie to dlatego, że dopiero zaczęłam. Ale i tak dużo. Nie wiem, czy nie za dużo nawet :) Ale jestem z siebie dumna :D :D :D
PIĄTEK
+ 20 kcal - kawa z mlekiem
+ 260 kcal - 2 kanapki z serem zapiekane + ketchup
+ 175 kcal- zupa pieczarkowa
+ 243 kcal - garść frytek z piekarnika (nie smażonych)
+ ok. 250 kcal - żelki haribo pół opakowania
+ ok. 300 kcal - sałatka z rucoli, pomidorów i mozarelli
+ 222 kcal - 2 paski czekolady
Razem = 1470 kcal..
SOBOTA
+ 300 kcal - jajecznica z szynką
+ 20 kcal - kawa z mlekiem
+ 628 kcal - gyros z frytkami i surówkami
+ 65 kcal - ćwierć melona
+ 82 kcal - 3 mandarynki
+ 65 kcal - ćwierć melona
+ 82 kcal - 3 mandarynki
Razem = 1095 kcal
- spacer z psem 4 km przez 1 h
Trzymajcie się kochane cieplutko :*
EDIT: Cholera jasna wykrakałam. U jednej z Was pisałam, że u mnie obiad do zawsze wielka zagadka, a przy dużym śniadaniu to na pewno jest pizza na obiad. I dzisiaj mama przywiozła wracając z pracy każdemu po gyrosie i 2 duże pizze. A jak odmówiłam jedzenia to nakrzyczała, że przecież kupionego nie wyrzuci i musiałam. Chociaż całej porcji nie zjadłam to i tak ile tam jest tłuszczu i kcal... ;/
EDIT: Cholera jasna wykrakałam. U jednej z Was pisałam, że u mnie obiad do zawsze wielka zagadka, a przy dużym śniadaniu to na pewno jest pizza na obiad. I dzisiaj mama przywiozła wracając z pracy każdemu po gyrosie i 2 duże pizze. A jak odmówiłam jedzenia to nakrzyczała, że przecież kupionego nie wyrzuci i musiałam. Chociaż całej porcji nie zjadłam to i tak ile tam jest tłuszczu i kcal... ;/

Też mam takie przemyślenia jak zawalę, że wszystko na marne, ale najważniejsze to nie poddawać się, nowy dzień zacząć z czystą kartą :) Co do tego śniadania to też się zgadzam, jak rano coś zjem to potem ciężko się powstrzymać, a kiedy pozostawiam żołądek pusty to jest takie fajne uczucie, że nie chcę tego zmieniać i nie jem nic :) Możesz spróbować na śniadanie jeść jogurt naturalny, zapycha, a nie chce się po nim za bardzo jeść. Gratuluję spadku wagi! :* I powodzenia w "lutym bez słodyczy!" ;**
OdpowiedzUsuńMam dokładnie tak samo, wydaje mi się to wynika z tego, że chcemy się w jakiś sposób nagrodzić za to, że już czegoś dokonałyśmy i że nam się udało, a my wynagradzamy się jedzeniem,... mówimy sobie "a jeden batonik mogę! przeciez raz nie zawsze" a konczy się na dziesięciu takich albo zjadamy pół lodówki na raz... tak to jest, tez tak mam.
OdpowiedzUsuńPamiętaj jeden dzień obsówy to nic, byleby nie bylo wiecej takich dni, pracuj nad sobą a napewo się uda ! ;)
Masz dobry wynik! :D 6,5 kg SUPER!! :*
ponad 6 kg to bardzo dużo. ;)
OdpowiedzUsuńMasz powód by być dumna :D
Trzymaj się ;*
1470 to nie tak źle. Większość osób uważa że najlepsza dieta to 1800 wiec nie ma problemu :) gratuluje spadku wagi oby tak dalej! :D
OdpowiedzUsuńJa na śniadanie najczęściej jem jogurt i dodaje do niego: płatki owsiane, słonecznik, siemię lnianę i trochę migdałów :D nie wiem ile to ma kcal ale mi starcza na jakieś 3 godziny energi :))
Gratuluję :** Oby tak dalej i za kilka miesięcy będziesz mega laską
OdpowiedzUsuń1470 to nic strasznego jeśli zdarzy się raz na jakiś czas :*
Powodzenia <3
Na śniadanie polecam owsiankę z cynamonem, migdałami i siemiem lnianym. Cynamon i siemię lniane dobrze wpływa na przemianę materii, usprawnia ją i przyspiesza. Osobiście preferuję pożywne śniadanie, które daje kopa na cały dzień. Jeżeli zje się płatki owsiane na surowo, węglowodany wolniej się uwalniają, więc najadamy się na dłużej. Gdzieś o tym czytałam, ale sama tego nie stosowałam. Płatki jem zawsze przegotowane z mlekiem 0%. Warto się nauczyć negować takie myślenie, ponieważ często się przez to poddajemy. Znasz już schemat tego myślenia i konsekwencję, pomyśl jak następnym razem temu zaradzić. Wypracuj swój własny sposób na tego rodzaju myśli. Samokontrola! Jeżeli chodzi o twoją mamę, czemu by z nią nie porozmawiać? W czasach gdzie otyłość jest tak ogromnym problemem masz prawo nie jeść fas food'ów. Może powiedz swojej mamie, żeby następnym razem nie kupowała porcji dla Ciebie, bo ty przygotujesz sobie coś samodzielnie. Gratuluję spadku wagi!
OdpowiedzUsuńŚwietny wynik kochana... ponad 6 kg na minusie... jesteś niesamowita ! *.*
OdpowiedzUsuńA pizza to jedno z najgorszych dań, ale dasz radę jakoś to spalić ;)
Ciumek :*
6kg na miesiąc ekstra wynik :)
OdpowiedzUsuńnajlepsze śniadania to owsianki wg mnie. bierzesz 20g płatków na noc namaczasz w wodzie to jest 70 kcal i rano możesz dolać do tego mleko albo bez podgrzać, dodać dowolne owoce, serek chudy, jogurt naturalny, możesz bakalie, i tak dla przykładu: płatki na wodzie 70 kcal + starte jabłko 50 kcal + cynamon, słodzik + 1 łyżka serka 0% 20 kcal i masz wypasione pożywne śniadanie za 140 kcal a płatki sprawiają że sucące :) a cynamon rozgrzewa :)
6 kg to bardzo bardzo dużo.
OdpowiedzUsuńja zobaczę jutro...
polecam kaszkę orkiszową-jeśli lubisz kaszę mannę to zakochasz się w niej <3
kaszę owsianą, płatki owsiane, jęczmienne <3 , gryczane,
własną granolę (ale jest tak pyszna na sucho że ciężko jej nie zjeść od razu w całości),
omlety
placuszki
tosty
serki wiejskie
smothie
tyńczyk wsw lub inne rybki
mam mnóstwo pomysłów, mogę dodawać czasem przepisy, to może skorzystasz :*
IDZIESZ JAK BURZA ! JESTEŚ BARDZO DZIELNA :*
Oby tak dalej :**
Pięknie 6kg:)
OdpowiedzUsuńMoże owsianka na wodzie? Genialnie zapycha, możesz dodać rodzynki,owoce czy jakiś domowy syrop.
Gratuluję tych 6 kg kochana :) widzę że razem zaczynamy luty bez słodyczy :) damy radę :) trzymaj się :)
OdpowiedzUsuńPiękny wynik, 6,3 kg! SUPER! no cóż, co do tej pizzy i gyrosu... najgorsze, że to było wmuszone. Bo jakbyś jadła z własnej woli, to mogłabyś potem odpowiadać za swoje czyny, a tak... Jeszcze raz gratuluję utraconych kg. Świetny wynik. Trzymaj się ;)
OdpowiedzUsuń