04.01 Umierania ciąg dalszy...

Tęskniłam za tym. Pisaniem. Pojęcia nie mam jak to wytrzymałam. Rok bez możliwości wygadania się, bez możliwości wywalenia wszystkich sekretów. Przez ocd i depresję zostałam sama. Tak ciężko mi to przyznać, ale tak na prawdę została mi tylko mama, której też nie mogę powiedzieć wszystkiego... Wspomnienia czasu spędzanego z moimi byłymi przyjaciółkami bolą. Jak to się dzieje, że nie potrafię popełniać takich banalnych błędów jak każdy normalny człowiek (np. przypadkowa szalona miłość, drobne kłopoty z policją, zapita impreza), a rozjebanie sobie życia idzie mi tak świetnie? 

Myślałam, że potrzebuję samotności. Chciałam robić co mi się podoba bez troski nad tym, co inni powiedzą. A co zrobiłam? Zamknęłam się w sobie. Poznając nową osobę albo po latach widząc starych znajomych nie wiem o czym mam z nimi rozmawiać. Boję się chodzić na imprezy (jedyna zeszłoroczna 18stka, na której byłam okazała się dla mnie katastrofą), bo są tam tłumy ludzi, z którymi nie umiem już rozmawiać i tona alkoholu, którego boję się pić, bo mogę się przypadkowo przyznać do bycia psycholką, choć z drugiej strony wiem, że to byłoby doświadczenie, którego potrzebuję, by się rozluźnić. Może łatwiej byłoby mi się do kogoś zbliżyć..

Cholera, czemu to wszystko jest takie trudne?

A tak poza tym.. Niby jest lepiej, ale brzuch mnie niemiłosiernie boli. A najbardziej mnie wkurza to, że chora jestem jak mam wolne. Mogłabym się z kimś założyć, że we wtorek wszystko minie...

SOBOTA, 04.01.2014
2 herbaty rumiankowe = 4 kcal
2 szklanki soku jabłkowego = 140 kcal
Zupa ogórkowa = 87 kcal
Razem = 231 kcal

3 komentarze:

  1. Jejciu jaki malutki bilans, gratuluję ! <3

    Ja też jestem sama, jakoś musimy z tym żyć i się nie poddawać, życie nigdy nie było i nie będzie łatwe...

    Zdrowiej Robaczku ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. dzisiaj toż to głodówka była jakaś ;)
    przejżałam soobie opis o tobie i cele wagowe i wyzwania więc życzę ci aby wszystko było zaliczone pozytynie i by waga spadała ;)

    http://mysli-niezrozumiane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. To dziwne, czytac bloga obcej osoby i tak doskonale ją rozumieć.
    Idealnie pamiętam swoich starych znajomych, potrafiłam z nimi rozmawiać o wszystkim, nawet o sobie. Zawsze byłam dosyć nieśmiała, ale nie antyspołeczna. Teraz siedzę cały dzień w domu i panikuję, bo jutro będę musiała wyjść do ludzi. Akurat u mnie ironiczne jest to, że pragnę mieć kogoś, komu mogłabym się wygadać, ale odpycham od siebie ludzi i sama się od nich odsuwam.
    Alkohol aż tak nie zmienia ludzi. Nie zachęcam cię do niego, ale... a właściwie zachęcam, czasem nie zaszkodzi, a bywa kluczem do nawiązania jakichkolwiek relacji z ludźmi ;)
    Masz cudowny bilans.

    OdpowiedzUsuń