15.03

Szkołę ogarniam. Oceny mam jako takie. Z jednego przedmiotu jestem zadowolona jak mam 2 lub 3, a z innego jestem na siebie zła, że nie mam max punktów, mimo, że i tak jest 5. Z dietą gorzej. Jem tyle ile planowałam, zdrowo i wgl, ale nie chudnę. Nie wiem, co robię źle. Po prostu załamuje mnie to, że waga waha się między 83,2, a 82,8 i nie spada... Może taktyka jest zła? Myślałam o zmianach w żywieniu, ale za dużo nie mogę zrobić, bo nie chcę ryzykować napadem i spadkiem metabolizmu. Myślę nad tym, by jeść 2 dni w tygodniu do 1000 kcal, a poza tym 1500 i do tego ćwiczenia. Ćwiczenia nie działają te co robiłam do tej pory. Ale przypomniało mi się, że shred mimo, że mnie nudził to dawał mi całkiem dobry spadek wagi. Może zamiast ćwiczeń na poszczególne części ciała spróbuję dalej interwałów 3x w tygodniu i 2x ćwiczenia na nogi (tego nie mogę odpuścić, bo mam uda ogromne!). Oby to zadziałało.

Na staż zdecydowałam, że pojadę. Deklarację podpisałam na 6 miesięcy. Nie mogę się doczekać!
I muszę zacząć myśleć o maturze. Zostało mi niewiele czasu, żeby podać propozycję tematu matury ustnej. Niby wiem o czym chcę pisać, ale nie wiem jeszcze dokładniej czym się zająć, bo temat jest mega szeroki. Do tego jeszcze muszę wybrać przedmioty nieobowiązkowe. Nie umiem podejmować decyzji, a teraz mam ich najwięcej do podjęcia i to mnie dołuje.

Pogoda się sypnęła. Planowałam fajny weekend z dawną kumpelą, a tu nie ma jak wyjść, bo pada deszcz i jest silna wichura.. Oby tylko śnieg nie padał.. Spadam ćwiczyć dopóki mam na to chęci, bo potem nie wiem, czy udałoby mi się ruszyć ;p
W poprzednią niedzielę byłam na zakupach i kupiłam sobie 2 bluzy sportowe w NewYorker za 50 zł, które są na prawdę super i do tego buty nike <podgląd>. Trochę kasy na to wydałam mimo przeceny, ale mam nadzieję, że się nie rozłożą przynajmniej po roku tak jak ostatnie moje buty sportowe z decathlona..

Trzymajcie się kochane! :*



11 komentarzy:

  1. weź te przedmioty, które najbardziej ci leżą, w których jesteś dobra, które ewentualnie pozwola ci myśleć o dobrych studiach.
    wiem, ze to trudne decyzje, sama je niedawno podejmowałam. trzymaj sie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do diety i ćwiczeń to polecam Ci ćwiczenia z Natalią Gacką(szczególnie te na brzuch ) i Mel B. Super trenerki. Ja ćwiczę akurat z Natalią Gacką i widzę po 2 tygodniach ćwiczeń małe efekty wizualne i 2 kg mniej :). Mam nadzieje,ze Ci sie uda.
    Fajne są też ćwiczenia z Ewą Chodakowską (Killer,Skalpel) wybierz te co najlepiej Ci pasują i najlepiej je wykonujesz ;).
    Co do matruy to współczuję bo naprawde masa pracy i wgl.
    Mogłabyś wpaść,skomentować? Potrzebuję motywacji: http://proanamyfriends.blogspot.com . Pozdrawiam i powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Daj sobie trochę czasu kochana. Waga nie spadnie w mgnieniu oka niestety. Ale już niedługo:)
    Matura. Aaaaaa. Masakra ja muszę już pod koniec miesiąca oddać bibliografię, myśleć co tam napisze. Kompletny brak weny mnie dopadł. Jedyne szczęście to to, że nie muszę zdawać dodatkowego przedmiotu:D
    U mnie też pogoda się popsuła :C jak na złość no...
    Buśka:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze spadkiem wagi, trzeba być cierpliwym. A ćwiczenia? Wybieraj te, które koncentrują się przede wszystkim na spalaniu tkanki tłuszczowej i nie rozbudowują tak bardzo mięśni. Stay Strong

    OdpowiedzUsuń
  5. Buty świetne, fajnie, że porobiłaś sobie zakupy ;) Co do wagi, bądź cierpliwa, mi potrafiła nieraz stać w miejscu przez 2 tygodnie!
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tą wagą to naprawdę różnie bywa. Zastoje są normalne, każdy je miewa. Ja pamiętam jak po całym tygodniu jedzenia 700 kcal nie schudłam ani grama. Musimy nauczyć się cierpliwości a to jest naprawdę trudne bo każdy marzy o szybkich efektach ;c myślę że plan 1500 i 1000 przez dwa dni jest naprawdę dobry. Chociaż może powinnaś zrobić na odwrót. Cały tydzień jeść 1000-1200 a w weekendy 1500? Dobrze się zastanów. Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No, plany są dobre. Co do niechudnięcia... To chyba najbardziej demotywująca i frustrująca rzecz na świecie. Nic Ci nie poradzę, bo sama znajduję się w podobnym dołku...
    Matura. Temat ciężki, drażliwy i przerażający. Ale musimy się jakoś trzymać, damy radę. Trzeba się po prostu skupić na jasno określonych celach i nie zbaczać z wyznaczonej ścieżki.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochanie, organizm przyzwyczaja się do ćwiczeń jeśli robisz te same cały czas. Zmień je. Albo 2 opcja to jesteś po prostu w takim okresie gdzie waga stoi i to może potrwać trochę - jak się teraz poddasz to będzie źle. Wiem że jak nie spadają kg to jest przykro ale jest taki okres w diecie kiedy spadek się zatrzymuje. Przeczekaj to spokojnie i będzie ok. Zazdroszczę wyjazdu na praktyki. Też bym sobie kupiła bluzę i spodnie takie do ćwiczeń, ale szkoda mi kasy. Wiem, skąpa jestem - 1600 mam odłożone i nie chcę tego ruszać. Jeśli chodzi o kcal to trochę dużo, ale jeśli to ma Cię uchronić od napadów to będzie ok. Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję decyzji o wyjeździe. :)
    Co do zastojów, to każdy je miewa. Najważniejsze, żeby w tym momencie się nie poddać, tylko lecieć z planem dalej.
    Kibicuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ja ci zazdroszcze tego stażu <3
    Myślę, że na razie trzymaj się tego zdrowego planu ;p
    Jak za dwa tygodne dalej nie będzie widocznych efektów pomyśl nad zmianą :)
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli dieta i ćwiczenia do których do tej pory się stosowałaś nic nie dają to serio lepiej coś zmienić :) Trzeba próbować wszystkiego, aż w końcu znajdziesz coś, co odpowiada Ci najbardziej :) Ładne te buciki <3

    OdpowiedzUsuń